Pora na wytłumaczenie i garść nowych info. Nie pisałam długo a to dlatego, że nie nadążam za rzeczywistością, parę rzeczy z zeszłego roku mnie przerosło i stąd trochę wody upłynęło zanim się "nawróciłam" na bloga. Przede wszystkim w lipcu okazało się, że jestem w drugiej ciąży i to zdecydowanie była niespodzianka, która nie będę ukrywała przytłoczyła mnie totalnie. Załamałam się, bo wizja tycia w ciąży nie jest najfajniejsza :( Po straceniu tylu kilogramów naprawdę ciężko jest pogodzić się z tym, że część z tych kilogramów może wrócić. Ale już się ogarnęłam minęło już 6 miesięcy mojej ciąży, syn w brzuchu rośnie zdrowo owszem przytyłam, ale jakoś przyjęłam to na klatę ;) nie jest dramatycznie źle, pewnie mogła bym rosnąć w wolniejszym tempie :) ale już się z tym faktem w miarę pogodziłam. Dodatkowo motywuje mnie grupa wsparcia, która powstała we Wrocławiu. Dziewczyny gacują wspólnie i są dla mnie niesamowitą inspiracją bo wiem, ze jak na wiosnę już się rozwiążę to będę miała wsparcie i doping w dążeniu znów do rozmiaru 38 :) Dzisiaj się spotkałyśmy grupowo i chciałam za pomocą zdjęć podzielić się z Wami naszą dobrą energią :) Jeśli czytasz i oglądasz mojego bloga i jesteś z Wrocławia i okolic to skontaktuj się ze mną z przyjemnością zaproszę Cię na takie spotkanie będzie Ci raźniej :) :) w grupie siła! :) :) Duży buziak dla dziewczyn :)
Dlaczego akurat " Złapać marzenia" Już śpieszę wyjaśnić:Od zawsze mam jedno, wielkie pragnienie stracić wszystkie zbędne kilogramy, które mnie skutecznie ograniczają. Chcę bez tych kilogramów realizować i właśnie "łapać" moje marzenia !
poniedziałek, 6 stycznia 2014
poniedziałek, 14 października 2013
Pietruszkowy zawrót głowy
Zrobiło się jesiennie, chłodniej, chociaż ciągle jeszcze we Wrocławiu pięknie świecie słońce. Dziś będzie przepisowo:) Zakochałam się ostatnio w pietruszce i jem ją do wszystkiego, a ostatnio natrafiłam na koktajle z pietruszką i postanowiłam w takiej formie też ją wykorzystać. Trochę o samej natce pietruszki. Posiada takie składniki jak witaminę A
(beta-karoten) i C, folacynę, składniki mineralne: żelazo, jod, miedź;
flawonoidy, chlorofil oraz olejki esencjonalne. Natka ułatwia trawienie,
pomaga na wzdęcia i kolki, pobudza wątrobę oraz działa moczopędnie. Czyli SAMO ZDROWIE :) A teraz mój przepis na koktajl :)
potrzebujemy: natkę pietruszki i szpinak, ja nie miałam świeżego, ale mrożony też się świetnie sprawdzi :)
a do tego: gruszkę, jabłko, banana ( wcześniej włożyłam go do zamrażarki), sok z cytryny i 2 szklanki wody, ewentualnie ksylitol lub słodzik do smaku
Wszystkie składniki wrzucamy do blendera ( owoce bez gniazd nasiennych), zalewamy wodą i miksujemy aż do uzyskania gładkiej konsystencji.
i voila:)
schrekowy-zielony koktajl gotowy :) SMACZNEGO :)
piątek, 20 września 2013
Spotkał katar.....Karolinę
Mniej więcej tak się czuję...od tygodnia na zmianę gorączka, katar, a na dodatek zapalenie zatok, po raz pierwszy w życiu i powiem szczerze, że nikomu nie życzę takiego bólu :( Przy okazji to niestety zauważyłam, że jeśli chodzi o systematyczność w prowadzeniu bloga to jestem beznadziejna ( co zresztą niektórzy mi wypominają ;) i słusznie) Z nowości to mamy w domu przedszkolaka, Tosia od początku września chodzi do przedszkola i świetnie sobie radzi, a najlepsza rzecz w przedszkolu to pierogi ;) Chyba będę musiała zrobić jej w domu też :D W końcu umiem i obie moje babcie pochodzą ze Wschodu więc tradycja jakaś w genach przekazana jest. Wakacje minęły szybko , intensywnie i rodzinnie, ale tak chyba ma większość ludzi :) Reszta wiadomości i codzienności jak się trochę ogarnę z choróbskiem i antybiotykami :) Ciao :*
środa, 24 lipca 2013
Do trzech razy sztuka :)
Dzisiaj miłe popołudnie w miłym towarzystwie i kamera w dłoni :) To sama radość i przyjemność pracować wtedy kiedy się chce, z kim się chce i ile się chce :) p.s. poznaje się przy tym świetnych ludzi :)
piątek, 21 czerwca 2013
Niedawno miałam okazję odwiedzić Lubekę w Niemczech, trochę nagrałam, trochę porobiłam zdjęć, zapraszam na moją relację :) Dla ludzi o słabych nerwach ostrzegam, że na filmie jest mnóstwo słodyczy :)
Film już był teraz trochę zdjęć:
Zachwyciła nas niemiecka gościnność w hotelu przy wannie czekała na nas kaczuszka :)
ruszyłam na zwiedzanie. Brama holsztyńska:
a im głębiej w Rynek tym milej, małe uliczki, Muzeum Lalek teatralnych i shopping :)
piękny dom handlowy:
urocza sówka znaleziona na ścianie restauracji:
i moje " łowy " zakupowe :P
ciao :)
wtorek, 18 czerwca 2013
sobota, 1 czerwca 2013
O mnie :-) Filmowo, tradycyjnie :)
Nie wiem, czy zauważyliście, ale na górze mojego bloga są 3 zakładki: "Strona Główna", "O mnie" i "Moje Talk Fusion". Otóż dzisiaj postanowiłam zaktualizować wersję o mnie :) Nagrałam film na Youtube, bo......właściwie dlatego, że wielu znajomych i przyjaciół twierdziło, że warto by było, żebym nagrała coś ze swojej historii i pokazała to szerszej publiczności, bo może kogoś zainspiruję ;) No nie da się ukryć, że You Tube jest szerszym kanałem dystrybucji niż mój blogdżek malutki, który sobie dziubię i umówmy się nie ma 1000 000 wyświetleń dziennie ;) Stąd pomysł, ponieważ nie mam kłopotów z nagrywaniem siebie (jak wiecie ;)) siadłam i się nagrałam, efekty w zakładce i oczywiście na You Tube MÓJ FILM proszę kliknąć na nim łapkę w górę, będę wdzięczna ;) Miłego oglądania :) CIAO
środa, 29 maja 2013
piątek, 17 maja 2013
Biegnę......
"Biegaj- a jeśli nie możesz zostać mistrzem,
Będziesz na pewno zdrowym człowiekiem."
-A.Lydiard
Normalnie ukradłam dzisiaj motto :) o stąd:) KLIK, a że wybitnie pasuje do mojego dzisiejszego dnia to go wykorzystuję :) Dzień, a właściwie tydzień zaczął się od powrotu na siłownię i bieżnię...i jak zaczęłam biec to nie mogłam przestać ;) W poniedziałek dałam radę w 40min 3,5 km, a że ambitna jestem to w środę było to już 4km, a dzisiaj padł rekord i przebiegłam 5km :) Ponieważ biegacz ze mnie żaden, poradziłam się mojego kuzyna, który biega zawodowo jakieś strasznie długie dystanse maratońskie i jest naprawdę dobry w tym co robi, a do tego jeszcze uczy innych jak mają biegać :) Tutaj znajdziecie jego fanpage na facebooku : 12tri.pl Michał
zalecił mi bieganie interwałami więc trochę sobie biegnę, a trochę
maszeruję, ale raczej więcej biegnę i tak mi się to spodobało, że szok
:) I tą radością się z Wami dzielę, bo nigdy nie pomyślałabym, że mnie to tak pozytywnie nastawi, endorfiny szaleją w niedzielę znów pobiegam sobie :) Lato blisko :)
sobota, 11 maja 2013
Ile waży.....
Znalazłam fajna stronę, która pomaga mi w liczeniu i przeliczaniu kalorii, normalnie tego nie robię, bo przy diecie Gacy jest to niepotrzebna, ale z ciekawości można sobie powrzucać i sprawdzić co ile waży i ile ma kalorii. Zapraszam :)

Subskrybuj:
Posty (Atom)


















